Warsztat » Forum

[Lepperlandia] Jeśli nie kodzić... to co?

Mar 14, 2008 | Xion |
117 wypowiedzi na 8 stronach:
1 2 3 4 5 6 7 8
Xion
Mar 14, 2008

Jeśli nie kodzić... to co?

Ostatnie sondy (a zwłaszcza komentarze do nich) okazują się całkiem popularne. Chyba dlatego, że niedawna Wielka Warsztatowa Ankieta stworzyła taki klimat na zbieranie różnego rodzaju statystyk o naszej skromnej społeczności, jak również o każdym z osobna (żeby nie powiedzieć o "wywewnętrznianiu" (c) by maciejkiner).

Będąc w takim właśnie nastroju pomyślałem sobie, iż fakt, że niektórzy są pasjonatami programowania musi wynikać z jakichś szczególnych (lecz pewnie subtelnych) cech osobowości. Oczywiście "(...) każdy człowiek ma swój sposób chodzenia i tak samo ma swój sposób odczuwania, sposób myślenia, patrzenia na świat (...)", ale wydaje mi się, że istnieje na tyle dużo cech wspólnych, że możemy z mniejszą lub większą ścisłością mówić o pewnym typie ludzi, mających naturalne predyspozycje do takiego zajęcia (hobby, pasji, etc.) jak programowanie.
Otóż pomyślałem sobie, że również w czasach, gdy nikt nie słyszał o komputerach czy programowaniu, nie mówiąc już o internecie, też musieli żyć tacy ludzie. Ciekawe, czym mogliby się zajmować?...

Jeszcze bardziej interesujące jest chyba jednak inne pytanie - to tytułowe. Jak sądzicie: czym byście się zajęli, gdyby nie programowanie?... Co by było, gdybyście na pewnym etapie życia nie zetknęli się z praktyką programowania i gdyby wasze zainteresowania zdążyły wcześniej skierować się na coś innego. Cóż by to było?...
Najprawdopodobniej odpowiecie, że byliście po prostu na to "skazani" i prędzej czy później byście się zainteresowali programowaniem niezależnie od okoliczności. Nie, to zła odpowiedź :P Proszę bowiem o wysilenie fantazji i zaproponowanie choć trochę odmiennych scenariuszy alternatywnych. To chyba nie jest aż takie trudne :)

Dla przykładu: ja sądzę, że chociaż (podobno) mam jakieś uzdolnienia do przedmiotów ścisłych, to bez programowania miałbym spore szanse wylądować w profesji bardziej humanistycznej czy nawet artystycznej. W końcu już od dawna twierdzę, że kodowanie to w dużej mierze sztuka :)
Goliatus
Mar 14, 2008

Odp: Jeśli nie kodzić... to co?

Ja zawsze marzyłem o karierze zawodowego piłkarza, ale obecność peceta w domu już w czasach przedszkola skutecznie uniemożliwiła taki rozwój wydarzeń. Częściej grałem w jakieś sensible niż biegałem po boisku ;D
really
Mar 11, 2008

Odp: Jeśli nie kodzić... to co?

Ja jeszcze niedawno chcialem byc ping-pongista (do dziaj trenuje, ale troche rzadziej).
A teraz coraz bardziej podobaja mi sie kierunki humanistyczne, moze cos z filozofia. Naprawde wacham sie co do swojej przyszlosci :D Interesuje mnie programowanie, ale bardziej jako hobby, byc praca w gamedevie w przyszlosci (ale raczej jako designer czy cos takiego). Jakos nie moge sobie wyobrazic siebie na studiach informatycznych :)
bies
Mar 12, 2008

Odp: Jeśli nie kodzić... to co?

Grałbym na giełdzie.
maho
Mar 12, 2008

Odp: Jeśli nie kodzić... to co?

Cytat:

Ja zawsze marzyłem o karierze zawodowego piłkarza, ale obecność peceta w domu już w czasach przedszkola skutecznie uniemożliwiła taki rozwój wydarzeń. Częściej grałem w jakieś sensible niż biegałem po boisku ;D
Ja pewnie to samo, do tej pory grywam mecze z ludzmi z klubu lokalnego :)
Co do gry real/sensible to bylo pol na pol :)
mateuszbialek
Mar 12, 2008

Odp: Jeśli nie kodzić... to co?

Pewnie siedzial bym dzien w dzien pod sklepem z flaszka, albo wzialbym sie za cpanie... nie no zartuje :D
Zapewne bym malowal, gral na instrumencie czy cokolwiek byleby cos tworzyc, ew. gralbym w day of defeat i CMa :D
A oprocz programowania interesuja mnie pilka nozna, motoryzacja, psychologia i paranormalia :)
spax
Mar 12, 2008

Odp: Jeśli nie kodzić... to co?

こんにちは!

Przede wszystkim gdybym nie programował, był bym szczęśliwszy duchowo. A czym bym się zajmował? Hmm zawsze chciałem być architektem jednak to było tylko takie małe zafascynowanie różnymi projektami... Bawiłem się też w tworzenie gier planszowych-ekonomicznych-strategicznych... A takie bardziej przyziemne? No nie wiem, pewnie rozkręcanie firmy razem z moimi braćmi (stolarstwo :D).

pozdro
spax.

novo
Mar 12, 2008

Odp: Jeśli nie kodzić... to co?

Ja bym pewnie poszedl na chemie, tam tez sie mozna niezle bawic i nawet zastanawiam sie czy jak nie skoncze informatyki to nie sprobowac licencjatu na chemii :)

Pozdr.
novo.
dzemeuksis
Mar 13, 2008

Odp: Jeśli nie kodzić... to co?

Gdyby nie programowanie, to może wymyślałbym gry planszowe i mechanikę światów rpg (co z resztą i tak czasem robię  :D). Ewentualnie może byłbym mediatorem/negocjatorem/kuratorem. Takie tam szczeniackie marzenia  ;)
LOR
Mar 13, 2008

Odp: Jeśli nie kodzić... to co?

spax: możesz przetłumaczyć z hiragany na ludzki ? :P hehe

Ja bym się zajął grafiką albo zawodowo snowboardem (freeride)(ewentualnie inne sporty ekstremalne, ale najszybciej deska ;p).
SirMike
Mar 13, 2008

Odp: Jeśli nie kodzić... to co?

Gdy stanalem przed wyborem mojego zycia (czyli mniej wiecej pod koniec szkoly sredniej) to bralem pod uwage 3 mozliwosci:

- programowanie
- jezyk angielski
- gra w pilke (w koncu prawie 10 lat na boisku nie moglo sie tak zmarnowac)

Gdybym nie poszedl na studia informatyczne to z pewnoscia skonczylbym filologie angielska czy cos w tym rodzaju. Zapewne zostalbym przewodnikiem - na pewno nie nauczycielem ;) Gre w pilke porzucilem calkowicie i troche mi tego szkoda bo calkiem niezle to wychodzilo, nawet kilka wystepow w 3 lidze jako junior ;)
L1p3q
Mar 14, 2008

Odp: Jeśli nie kodzić... to co?

Cytat:


Przede wszystkim gdybym nie programował, był bym szczęśliwszy duchowo.



Zgadzam się ze spax'em, sam gdybym nie trenował kick-boxingu i nie grał w piłke, tylko siedział i kodował cały czas, to chyba bym ześwirował...

Ja będę z wykształcenia Automatykiem i Robotykiem, więc nic jeszcze nie wiadomo :)
Koshmaar
Mar 15, 2008

Odp: Jeśli nie kodzić... to co?

W pierwszej klasie LO bardzo poważnie zastanawiałem się co chcę robić dalej w życiu... grafikę czy tworzyć gry. Z pewnych powodów (głównie finansowych) wybrałem to drugie. Jednak gdyby nie było czegoś takiego jak programowanie, to na 100% zostałbym grafikiem... ew, gdybym odkrył takie coś jak "gitara" mając -naście lat (najlepiej ok. 13) a nie -dzieścia, to prawdopodobnie zostałbym muzykiem/gitarzystą.

...

Zresztą, i tak się zajmuję tymi trzema dziedzinami, tylko że na programowanie poświęcam odpowiednio więcej czasu. Jednak tak naprawdę rysowanie i gra na gitarze sprawia mi dużo większą satysfakcję i przyjemność. W kodzeniu ciągle dochodzą jakieś nowe technologie, API, biblioteki, wzorce projektowe, programy, idee itp. pierdoły i trzeba ciągle to wszystko śledzić siedząc z nosem przy kompie, ślepnąc, łapiąc garba,  syndrom"carpal tunnel" itp. Szukanie dziwnych bugów we własnym kodzie jest frustrujące jak tylko może być. W porównaniu do tego wszystkiego, taka gra na gitarze wydaje mi się znacznie bardziej przyjemniejsza :-) choć oczywiście napisanie fajnej gry również jest niesamowicie satysfakcjonujące.
Goliatus
Mar 13, 2008

Odp: Jeśli nie kodzić... to co?

Mnie akurat znajdowanie i naprawianie bugów zwłaszcza we własnym kodzie daje dużą satysfakcje, bywa, że jest ona nawet większą niż przy właściwym końcowym efekcie, ale to chyba każdy rzemieślnik tak ma ;)
kabooom
Mar 18, 2008

Odp: Jeśli nie kodzić... to co?

ja tak samo jak Koshmaar dlugo zastanawialem sie nad grafika komputerowa. A tak wogole to chec do grania w gry komputerowe i ich tworzenia zrodzila sie z zamilowania do zdalnie sterowanych modeli. Gdyby nie bylo programowania :P zajmowalbym sie mechatronika.
Herion
Mar 16, 2008

Odp: Jeśli nie kodzić... to co?

Najprawdopodobniej gdyby nie programowanie - pisał bym książki, i marzył o nakręceniu filmu... nie czuję pociągu do przedmiotów ścisłych, w programowaniu gier ( siedzenie w firmie przy komputerze niezbyt mi się podoba, ale na to chyba większość z nas jest skazana, żeby mieć za co żyć ) amatorzy mają coraz mniejsze możliwości ( nie nadążają za tępem narzuconym przez duże firmy  - kiedyś do stworzenia dobrej, znanej  gry wystarczyła jedna osoba - dziś jest to praktycznie nie możliwe... ). Ogólnie jest we mnie więcej z grafika i story editora niż programisty. Jak sądzicie, jaka jest różnica między programistą a twórcą gier?
Strony:
1 2 3 4 5 6 7 8